Czy maski chronią nas przed wirusem?

W obliczu narastającego zagrożenia epidemii koronawirusa, wielu z nas słyszało o komicznej sytuacji z maskami chirurgicznymi. Komicznej, ponieważ w celu zarobku indywidualnych osób, wiele zawodów jest pozbawionych podstawowego sprzętu do pracy.  Stomatolodzy, chirurdzy oraz inni odczuwają deficyt masek, które są niezbędne do wykonywania zawodu.

Wielkość wirusa to 0.1 μm,  więc wirusy są na tyle małe, że maseczki chirurgiczne nie chronią przed nimi. Powodem tego jest fakt, że nawet wysokiej klasy maseczki (N95) wychwytują tylko 95% cząsteczek o wymiarach do 0.3μm  !

Maseczki chirurgiczne również nie pomogą z wirusem, ponieważ nie przylegają  ściśle do nosa oraz ust. Jedyną funkcją którą pełnią jest mechaniczna filtracja powietrza. Pomijając fakt o przepustowości o którym była mowa wyżej, maski powinno zmieniać co chwilę na nowe. 

Jedyną prawdziwą ochroną przed koronawirusem są kombinezony które możemy zauważyć na zdjęciach lub filmach z Chin. Wirus roznosi się drogą kropelkową, więc jest zdolny przeniknąć do ciała poprzez spojówki oczne, jamę ustną i nos.  

Kupienie najdroższej lub najlepszej maski ochronnej nie zapewni bezpieczeństwa, bo przy kontakcie z dłońmi  również staje się elementem przez który możemy się zarazić. 

Podsumowując

Maseczki chirurgiczne jedynie są przydatne, aby uniknąć bezpośredniego dmuchania patogenami ze swoich dróg oddechowych. Nie ma obecnie metody żeby chronić siebie ze 100% skutecznością przed koronawirusem. Naukowcom również pozostaje długa droga, aby wprowadzić szczepionki na rynek. Szacuje się na około rok, zanim trafią do ludzi skuteczne szczepionki. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *